Olga i Krzysztof. Kilka zdjęć na próbę.










Przedstawiam Państwu Maję. Jeszcze co prawda malutką, ale już kobietę o różnych obliczach. Na bardziej drapieżne jeszcze przyjdzie pora.
A za miesiąc wigilia, za 2 tygodnie mikołaj. Zapraszam do oglądania naszej wspólnej sesji.

Katarzyna i Łukasz wrócili z podróży poślubnej.
Podobno było wspaniale!
Wielkie błękitne fale, święty spokój i RAZEM. „Tylko we dwoje! Tylko Ty i Ja”.
Zapraszam
Czy jesteście zainteresowani tym co może się przytrafić, gdy Młoda Para jedzie prosto z sali na lotnisko?
Na szczęście „wszystko dobre… „ itd.
Zapraszam
Wyruszyliśmy o 18 razem z Katarzyną z Sali Weselnej. Do odprawy bagażowej pozostawało jeszcze 2,5 godziny więc się nie spieszyliśmy…
Zaczęliśmy spotkanie w Bystrej Ślaskiej w domu Dominiki, a zakończyliśmy w Bielsku-Białej w Bartku – domu weselnym. Doskonała współpraca z Parą Młodą przyniosła ciekawe efekty.
Lecz wszystko co dobre szybko się kończy – tak jak wesele zakończone ucztą cygańska – podobno to specjalność BARTKA.
Podziękowania dla rodziców Dominiki za współpracę i pomoc przy zdjęciach domowych
Zapraszam do kart z fotografiami.

Na razie taka „zajawka” dla Dominiki i Bogdana – przed wylotem do domu.
Pozdrowienia i buziaki dla Igorka.
Zapraszam

LATO powoli dobiegało końca. Zaczęły się pojawiać pierwsze chmury na niebie. Temperatury co prawda letnie, ale lada dzień miała nadejść JESIEŃ.
Pierwsze bociany już odleciały. W sadach liście zaczęły zmieniać kolory. W domach Olgi i Bogusława trwały przygotowania do ślubu.
W sobotę zabiły dzwony w kościele, Młoda Para podjechała wspaniałym zabytkowym samochodem i rozpoczęła się Uroczystość Ślubna.
Po wspaniałym weselu w Papuga Park Hotel Olga i Bogusław wyruszyli w podróż poślubną.
Pomimo, iż Państwo Młodzi jeszcze nie wrócili z podróży poślubnej, jeszcze nie widzieli własnych fotografii a Wy je możecie pooglądać!
Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia.
Zapraszam do zdjęć!

Rozpoczynał się rajd samochodów zabytkowych. Linia startu znalazła się naprzeciw bramy wjazdowej do Panny Młodej. Ciśnienie w domu wzrastało wraz ze słupkiem rtęci za oknem. Temperatura dochodziła już prawie do wrzenia. Olgi wciąż nie było! Nerwowe palce zaczęły poszukiwania w torebce papierosów.
- Pani się nie denerwuje!. Ona już tak ma! Na pewno zaraz się pojawi. – pocieszał Ojciec Weselny.
Kosmetyczka, fotograf i kamerzysta wyczekiwali już od dłuższego czasu w „blokach startowych”.
-Jak jeździła do szkoły, to szkolny autobus nawet na nią czekał na przystanku! Proszę się nie denerwować! – kontynuował Ojciec.
(ale podobno: „co się odwlecze to …”, poza tym ludzie mniej nerwowi żyją statystycznie o 4 lata dłużej.)
Ale wszystko udało się wspaniale, księża dojechali, kapela Ondraszki grała wspaniale a MELAXA z Węgierskiej Górki przygotowała wspaniałą atmosferę, napoje i … niespodzianki!
Zapraszam.
