
Archiwum kategorii ‘woda’
Klaudia i Wojciech
sobota, 17 Wrzesień 2011Zaproszenie do galerii.
piątek, 5 Listopad 2010Już zbliża się wiosna. Zima powoli się chowa za górami.
Postanowiłam zaskoczyć wszystkich i zaprezentować coś „z innej beczki” i przedstawić kolejną swoją pasję!
Zapraszam do mojej podstrony, gdzie prezentuje DIGITAL ART.
Czekam na informacje od was na e-maila co sądzicie o takich pracach?
Może ktoś się zdecyduje na album ślubny w takim stylu?
Zapraszam do moich rysunków:
www.coolorowo.flog.pl
pozdrawiam Tamara

MONTENEGRO – Czarnogóra. Słoneczna wyprawa
środa, 1 Wrzesień 2010Po wakacjach pozostały już tylko wspomnienia… Montenegro, Montenegro ….
Odwiedziliśmy ten malutki kraj na południe od Chorwacji, na północ od Albanii. Klimaty już tureckie, bałkańskie, bez komercji jeszcze. Gdzie woda jest chłodniejsza i czystsza, wino smakuje wspaniale, ludzie są życzliwi i pomocni, owoce soczyste a w morzu jeszcze widać ryby!
Zapraszam
Słoneczna Dolina. Martyna i Karol z Zielonej WYSPY
środa, 9 Czerwiec 2010W Słonecznej Dolinie powolutku rozpoczynało się LATO. Drzewa przykrywały się zielonymi kołderkami. Pod stopami chrzęścił suchy piasek. Gdzieś w oddali cicho szemrał strumyczek.
- Jeśli te upały nas nie opuszczą, to na pewno lada dzień strumyczek zniknie – pomyślał Karol.
(Między nami – przedłużająca sie fala upałów dochodzących do 33 st. C na pewno nie pomoże strumieniowi przeżyć.)
W oddali powiał cichutko Zefirek. Dolina budziła się do życia. Martyna i Karol wyskoczyli z norki i od razu pobiegli do najbliższego wodopoju. Musieli się przecież przygotować do Sesji Plenerowej. Już za pół godziny wszystko się zacznie!… a jak było? CZYTELNIKU – za mną! za mną!

MM + WW czyli Monika & Maciej i Wielka Woda – PLENER
poniedziałek, 7 Czerwiec 2010Zastanawiałam się nad tytułem pleneru. Wielka Woda juz od nas uciekła. Na południu Polski zawitało słońce – NARESZCie. Wyruszyliśmy zatem na łono przyrody.
Pierwszym celem naszej wyprawy miał być Park Habsburgów w Żywcu. Ukończono rewitalizację, odjechały wszechobecne koparki, traktory, zniknęli panowie „w pomarańczowym”. Zaczęła się wiosna. Łąki zakwitły kaczeńcami, pojawiły się irysy. Wokoło słychać śpiew ptaków i śpiewające dzieciaki.
Monika i Maciej trafili bez pudła na miejsce spotkania. (Podziękowania dla cioci za dokładne instrukcje dojazdu przekazane Maciejowi).
No to ruszamy… nad wodę!








